Księgarnia internetowa to nie jest zwyczajny sklep online z wielką mnogością książek

Księgarnia internetowa… Płaszczyzna na którą patrzył nie zachęcała wyglądem. Mętne światło żarówki oświetlało pomieszczenie ani duże, ani małe. Normalny widok jakich wiele przy tej ulicy. Jednak nie wszystko było jak z obrazka. Nieznośnie atakował obrzydliwy fetor, nie to było jednak najgorsze. …Księgarnia internetowa… Policjant odruchowo zatkał usta chusteczką. Wbijam w to bagno, ale będę rzygał przemknęło mu przez głowę. Faktycznie nie umiał powstrzymać wymiotów. Już miał się poddać gdy przypomniał sobie o małej buteleczce w kieszeni surduta. Najlepsze jest takie wsparcie – leczy i bawi. Ta księgarnia internetowa zaprzątała jego umysł już dłuższy czas. Zaufany kapuś, stary pijus spod 13 wiedział co się święci. Zmywam się, stwierdził. Zduński o nic nie musiał go pytać. Nie pytał też co trapi kapusia. Instynkt podpowiadał mu, że posiada już wszystkie informacje. Spełniły się wszystkie niewypowiedziane koszmary. Jego człowiek pomagał mu od lat i wystawił kilku ważnych kolesi. Najgorszy miał uśmiech dziecka. Walczył w Algierii, później handlował walutą na jednym z okolicznych targowisk. Po transformacji uwił sobie spokojne gniazdko. Zaczął kupować stare, nikomu niepotrzebne książki i papierzyska. Za fasadą inteligentnego przyjemniaczka ukrywał się morderca odpowiedzialny za handel materiałami rozszczepialnym. Od czasu gdy Parówę zamknięto za kratami Nowak miał zadanie odnaleźć książki, które podobno zniknęły. Podobno je spalono, ale komisarz znał prawdę. Wszystkie jego myśli uleciały, gdy zobaczył ludzkie ciało pod regałem. Lecz jego uwagę przykuł dawno niewidziany wolumen O prawdziwym człowieku pamiętną książkę dzieciństwa. Książka nie zachęcała widokiem, mimo tego policjant chwycił ją, przytknął do ust i pełną piersią chłonął zapach starego papieru. Ze łzami w oczach połykał pierwsze zdania gdy nieoczekiwanie jego umysł powrócił do pełnej świadomości. Księgarnia internetowa, nic więcej nie pamiętał. Sprawa była priorytetowa zwłaszcza dla MSWiA, a cóż dopiero dla komisarza, który całe życie poświęcił pracy. Na posadzce leżały zwłoki informatora. Rany były widoczne gołym okiem. Gdzie jest towar? Co najwyżej umrę tu. Jednak gorzka żołądkowa dodaje również odwagi i komisarza przestały martwić sprawy przyziemne. Taka cicha księgarnia internetowa… Jego uwadze nie umknęło ostre narzędzie wystające z ciała informatora. Niech mu ziemia lekką będzie, westchnął. Zapragnął jeszcze jednego łyka z butelczyny, gdy nagle, ujrzał zwierze, które wyglądało jak wielki szczur. To było straszne, ale do przyjęcia. Najgorsze powinno dopiero przyjść i przyszło nieuchronnie kiedy Szczur wymamrotał: Księgarnia internetowa Migotka zaprasza. Szczur był zabawką tego biznesu. Komisarz jednakże nie otrzymał wiedzy z rozpoznania i widok mamrotającego gryzonia stał się dla Komisarza całkowitym zaskoczeniem. Ale gdy gryzoń zagwizdał “Księgarnia internetowa Migotka zaprasza w rytm muzyki Disco” komisarz śmiał się do łez. Łzy zmywały mu makijaż, nałożony dwa dni wcześniej podczas gali transwestytów. Wstydliwa inklinacja Zduńskiego nie pomagała mu w awansie do czasu gdy okazało się, jego szefa ma identyczny wstydliwy problem. Policjant pieczołowicie zebrał odciski z wideł i zabrał się za czytanie kolejnej książki. Nie da się ukryć, że księgarnia internetowa jest miejscem gdzie dobrze się czuję. Czemu to miejsce jest takie zapuszczone, czyżby nie cieszyło się zainteresowaniem? Zniszczone regały, brudna podłoga a także zagrzybione ściany. Nagle blisko ogoniastego potwora dostrzegł ciągle jeszcze pracujący serwer. Nagle wszystko stało się jasne. Księgarnia internetowa… Sklep mógł być ciągle zamknięty na cztery spusty, każdy mógł wejść na stronę i zamówić co chciał, a jeśli właściciel był leniem nie musiał dbać o estetykę wnętrza. Zduński sięgnął po komórkę. Wziął się w garść i powiedział do aparatu Księgarnia internetowa poproszę o wsparcie… i… jakieś pudło na nieboszczyka. Sięgnął do flaszeczki. Pociągnął zdrowo i zamyślił się głęboko. Księgarnia internetowa ciągle była nierozwiązaną zagadką, jednak Zduński już wiedział, że ofiara Nowaka nie poszła na marne. Jego pomocnicy uporają się z narzędziem zbrodni, i da mu czas na znalezienie wszystkich brakujących odpowiedzi.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.