Wiadomość w ostatnim momencie przed weselem

Wszystko było załatwione: sala weselna Warszawa – wynajęta z rocznym wyprzedzeniem, auto do ślubu Płock- zarezerwowane już dawno, najlepsze i najpiękniejsze w całej okolicy, zaproszenia na ślub Łódź dawno rozesłane, ślub i wesele dosłownie za wiele godzin, a tu nagle dzwoni telefon w którym słychać drżący głos wypowiadający słowa: Przepraszam. Nie mogę. Chyba nikt z nas nie chciałby przeżyć takiej sytuacji, ale w sumie lepsza taka, niż czekanie w nieskończoność pod kościołem na ukochanego bądź ukochaną, którzy nie mieli wręcz odwagi by zadzwonić (kompromitacja i wstyd na maksa). Ale czy takie sytuacje są de fakto pozbawione jakiegoś sensu? Czy opłaca się poświęcać całe swoje życie dla kilku tysięcy złotych i po to, żeby wszyscy ludzie nie gadali? Przecież nigdy tak de fakto nie wiemy, kiedy przyjdzie ten moment zawahania. Dobrze, żeby to było wówczas, kiedy nie jest jeszcze względnie za późno, i dobrze, gdy będziemy potrafili powiedzieć to drugiej osobie w oczy, lub… generalnie powiedzieć, a nie zwiać jak ostatni tchórz. Nie można prawdopodobnie oszukiwać się i marnować sobie życia czując, że to nie to, że chcemy kogoś całkowicie innego. Nie można pozwolić na to, by jakaś fotografia ślubna z mojej uroczystości, wzmagała w nas po latach nienawiść, żal i jakieś wyrzuty sumienia w stylu: po co mi to było ,po co to wesele ? Dlatego zanim zdecydujemy się na taki krok, lepiej porządnie się przed nim zastanowić.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.