Boniarka

Ostatnio zaciekawiony czynnościami budowlanymi i zmuszony poniekąd przez życie musiałem zlutować pare rzeczy w domu. Jako kompletny laik musiałem sięgnąć rady specjalisty. Udałem się zatem do pewnego majstra budowlanego a ten mniej więcej wytłumaczył: “Składamy razem elementy które chcemy przylutować, przykładamy do nich tinol, a następnie przytykamy do tego grot lutownicy. Pod wpływem gorąca cyna się topi i rozpływa po powierzchniach przedmiotów lutowanych, a po odjęciu grota zastyga tworząc spoinę w postaci “pagórka” z cyny. Trzeba zwrócić uwagę na wygląd spoiny – powierzchnia cyny powinna być gładka i błyszcząca. Lutownica o dużej mocy użyta do lutowania np. cieniutkich ścieżek – przegrzeje i spali lutowane elementy – musimy użyć lutownicy o mniejszej mocy. Odwrotnie – użycie małej lutownicy do lutowania dużych powierzchni sprawi, że nie będzie ona w stanie rozgrzać ich do temperatury topienia cyny i będzie się tylko “kleić” do elementów łączonych tworząc spoinę, którą nazywamy “nasmarkaniem cyny” – gdzie nie wystąpiła dyfuzja metali, a całość trzyma się tylko na kalafonii i przy byle naprężeniu odpryskuje. Pamiętajmy, że kalafonia jest izolatorem i lutowanie takie nie będzie przewodzić prądu, a przecież o przewodzenie właśnie nam chodzi. Czas lutowania nie trwa więcej niż kilka sekund – jeśli nie udało nam się za pierwszym razem powinniśmy zrobić przerwę i dać ostygnąć lutowanym elementom, które mogłyby się inaczej uszkodzić wskutek przegrzania (dotyczy to zwłaszcza diod świecących, które łatwo się przegrzewają) i dopiero później powtórzyć lutowanie, niezbędny jest również nóż termiczny do styropianu .”

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.