Planety układu słonecznego

układ słoneczny Obecnie, podczas gdy jestem na studiach, lata ogólniaka czy gimnazjum i podstawówki, wydają się być bardzo dalekie i pamiętam je słowo w słowo jak przez mgłę. Niekiedy mam uczucie, że tamte wydarzenia w ogóle nie miały miejsca i pamiętam tylko indywidualne sytuacje i detale. Przykładowo, że nie pragnęłam w ogóle iść do pierwszej klasy gimnazjum. Nie podobało mi się ani środowisko, ani ludzie, ale po paru miesiącach nie wymieniłabym tej szkoły na inną. A najmilej napomykam właśnie ostatnią klasę. Ostatnia klasa jest zawsze najfajniejsza. Ludzie znają się ze sobą dobrze i lubią spędzać wspólnie czas. Pamiętam, jak pod koniec roku szkolnego, żeby otrzymać ocenę celującą z przedmiotu o wyszukanej nazwie „sztuka” musiałyśmy z koleżankami przygotować dekorację pracowni geograficznej. Miałyśmy wykonać układ słoneczny, jaki miał zdobić ścianę. Ściana wyznaczała dalszy plan – pomalowaliśmy ją na mroczny kolor. Wszelkie planety układu słonecznego i słońce skonstruowaliśmy z brystolu i różnobarwnych farb plakatowych. Ociupinę ciężko było namalować dziewięć planet, bo przecież każda miała być jak najbardziej pokrewna do tych ze zdjęć satelitarnych. Dlatego, by podobieństwo było jak największe, to wypożyczyliśmy filmy układ słoneczny, by przyjrzeć im się z bliska.Całe zadanie udała się znakomicie.

Comments are closed.