strategiczna boska komedia

Mike Sternie, twórca gry przygodowej Sam’n Max Hit the Road”, nie daje wiary , że nie ma tu sprzeczności , choć zasłani się , iż jest to dla niego i jego i ludzi pracujących z nim w pełni nowe wyzwanie. Zdaniem Opinią Mike’a „Afterlife” „ stanie się nie do pokonania grą w jaką kiedykolwiek , a przy tym tak nie dającą przejść spokojnie obok , że nie mieści się to pod aureolą “. Zaistniała w lekki , trochę nielogiczny sposób, który spodoba się u każdego, będzie równolegle poważną strategią związaną z krytycznym ontologicznym (znaczy się – dotyczącym bytu) wątkiem . Powyższy wątek to opcje rozstrzygające. Do „Afterlife”, jak do jednej z niewielu gier , pasuje opis „god-game”, gdyż przypada nam w niej rola zjawiska nadprzyrodzonego i to na pewno Boga. Naszym zadaniem jest by zaistniało Niebo i Piekło, z których poplecznicy religii byliby zadowoleni i masowo umierali , aby do możliwego „życia po życiu” trafić na miejsce . Czyniąc ziemski świat dzielimy częściowo na obszary siedmiu grzechów atutowych i siedmiu zalet atutowych , nie każde dusze przyjmują do siebie wiarę w wędrówkę dusz, należy w takim razie zainstalować w niebie urządzenia transportujące je z powrotem na włość – niezwykły musi być taki sam jakiego spodziewają się jego „klienci” . Posiadamy nagrody dla bogobojnych i nieprzyjemności dla grzeszników – za jedzenie bez rozsądku na symulacyjnie wymyślono m.in. urządzenie wlewające do wiecznie powstających od nowa ust jedzenie o temperaturze 700 stopni albo miejsce, gdzie podkładają o wspaniałym smaku, lecz niezwykle kleiste potrawy bez kropli wody do popicia. „Afterlife” według swego producenta będzie połączeniem „SimCity” z „Boską Komedią” Dantego.

Kingdom O’Magic
Królestwo Magii to starożytne miejsce. Spory czas mógłbyś przemieszczać się jego krętymi leśnymi ścieżkami , ulicami miast i górskimi przełęczami . Uważaj jednak – nie będzie to bezproblemowa wycieczka , gdyż naprawdę jest to kraina zjawiskowa i nierealna, gdzie humor i nieziemskość są nakazami wyznaczonych kodeksów! Miej na uwadze, że będzie to rozprawa z udziałem ludzi ( prócz tego smoków, orków, trolli, zjaw liszajowatych, itd, itd.), więc niezwykle ważne będzie zagadywanie każdego kogo zobaczysz . Na razie jednakże wybrać musisz kim chciałbyś być.
a) Shah-Ron „Nie zwracaj się do mnie złociutka” – metr siedemdziesiąt trzy, rozumna , kształtna , nie znosi dzieci, starych ludzi i zwierząt , przede wszystkim futerkowych, dobra doskonała w magii, pogardza cielesnymi warunkami walki.
b) Thidney wężoczlek – dwumetrowy z hakiem bystro zielony jaszczur o promiennym usposobieniu i odpowiednim ogonie. Uwielbia filmy ruchu, sport i picie słusznych ilości piwa . Nienajlepszy jeśli myśli się o rzucanie czarów, jednakowoż trzeba mu przyznać, że umie przyjąć na głowę porażającą dawkę ciosów bez wyraźnego uszczerbku dla swych umysłowych umiejętności . To są dopiero stare gry.
Gdy weźmiesz tę ciężką możliwość, musisz wiedzieć , iż nie jedną, nie dwie, nie cztery, ale trzy przeprawy zaplanowano dla Ciebie w Królestwie Magii! 1. Pradawna dobra zwyczajowa podróż – przejść musisz wzdłuż i wszerz królestwo, bijąc się z wrogimi istotami, reperując zło i obniżając wartość własności zamordować smoka, odratować księżniczkę i ukraść skarb – nic mniej skomplikowanego…
2. Wyprawa po 7 do 11 wspaniałych –zostałeś osobiście wybrany, by pałętać się po królestwie w w celu odszukania bohaterów skłonnych uratować zagrożone miasto – w sam raz…
3. Wydumana i nieco pokręcona wyprawa – misją Twoją , jeśli okażesz się wystarczająco dzielny , bądź bezmyślny, by się jej podjąć, będzie wytropienie Lampy Starożytnych i, o ile czas będzie wystarczający , zlikwidowanie Czarnego Władcy – Ha ha ha ha ha ha aha ha ah hah ha ha (łyk powietrza) ha ha ha haaaa…

Time Commando
W dniach jutrzejszych procesory mózgów elektronowych umieszcza się w bąbelku, w którym każda minuta płynie szybciej. Złośliwy wirus powiększa trochę tenże bąbelek i po chwili szperania przy mózgu elektronowym zostajesz wessany w wir czasowy. Dylemat w tym, iż pecet programowano na szkolenie żołnierzy w wirtualnych środowiskach… za chwilę ujrzysz jaskiniowca, który z krzykiem rzuca sie na Ciebie. Tak jest do końca. Wszystko, na co się natykasz , zaprogramowane zostało, by atakować . W grze jest 9 poziomów : prehistoryczny, rzymsko-cesarski, średniowieczno-japoński, średniowieczno-europejski, konkwistadorski, dziko-zachodni, dwudziestowieczny, przyszłościowy i ostatni, zakończony wielką bitwą w sercu komputera. W czasie podróżowania przyjdzie nam zderzyć się z 80 jedynymi w swoim rodzaju przeciwnikami, w których unicestwieniu posługiwać się będziemy około trzydziestką różnych, wymagających odmiennych taktyk sprzętu . Na końcu pierwszego poziomu jest na przykład słusznych rozmiarów niedźwiedź, którego pokonanie za pomocą zwykłej maczugi jest możliwe po zadaniu dopiero setki ciosów (nie ma co liczyć zresztą na to, że niedźwiedź nie zmiażdży Cię wcześniej). Jeśli jednak natrafisz na wielką i ciężką maczugę, której używanie w walce ze zwykłymi małpoludami nie opłaca się ze względu na jej niezgrabność, zabijesz niedźwiedzia kilkoma uderzeniami. Adeline Software, autorzy “Little Big Adventure” również i „Time Commando” uformowali w możliwie prawdziwą animację postaci. Gra przez sposób zademonstrowania jest podoba do „Alone in The Dark”, ale nie są to już ordynarne wieloboki, tylko pokryte teksturami powierzchnie, które nie tracą na szczegółowości nawet na zbliżeniach. Krajobraz po którym poruszamy się jest przez większość gry statyczny, za to przejścia z ekranu na ekran są płynne. Tę wyjątkowo zapowiadającą się zręcznościówkę planuje wydać Activision w czerwcu.
Jej dystrybutorem będzie firma Techland.

Comments are closed.